"My Polacy" czyli Lis w patosie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

"My Polacy" czyli Lis w patosie

Pisanie  Kerczer on Nie Mar 15, 2009 9:29 pm

http://polskatimes.pl/opinie/felietony/67364,tomasz-lis-nagonka-o-kilka-mostow-za-daleko,id,t.html

"My Polacy"?

I znowu pan Lis produkuje swoje monotonne, glodne, propagandowe kawalki dla naiwnych. Tak jakby PRL ciagle bylo zywe - i niestety do pewnego stopnia jest, dzieki takim ludziom jak pan Lis.

Mamy czasy, ktore blagaja aby korzystac z wolnosci w ogole i wolnosci slowa w szczegolnosci, aby zadawac trudne pytania, drazyc historie nowoczesna, podwazac autorytety, wyciagac ciemne sprawki wlodarzy, aby cieszyc sie demokracja i pluralizacja i tanczyc na gruzach wladzy opartej na falszywych, wypromowanych przez sprzedajnych propagandzistow autorytetach. Ciekawe jest jak trudno jest sie z tym pogodzic niektorym polityko-"dziennikarzom", ktorzy tesknia za starym "porzadkiem", ktorym mentalnosc nakazuje holdowanie nowym "bozkom", ktorzy uwazaja za swoj swiety obowiazek przywolywac wszystkich do jedynie slusznej lini partyjnej. Stare chwyty propagandowe, stare zagrywki, np taka oczywista sprawa, jezeli ktos nonszalancko pisze zamiast "ja Lis" - "my Polacy".

Dlaczego pan Lis tak robi i robi to w tak oczywisty sposob? Po pierwsze, przypuszczam, ze nie potrafi lepiej, inaczej bo brak mu zdolnosc; po drugie, niektore osobowosci i charakterki przetrwaja wszystkie systemy. Wystarczy sie zastanowic jakich to autorytetow bronilby pan Lis w czasach PRL - komu jego naturalna sluzalczosc, poczucie koniecznosci podporzadkowania sie autorytetom u wladzy, wytykanie braku patriotyzmu innym, owiajnia sie w patriotyczna flage typu "mu Polacy" przydaloby sie najbardziej?

Blagam polityczno-kosmata polskapresse o wiecej prawdziwych, odwaznych dziennikarzy a mniej plytkich, nudnych, politycznych propgandzistow o mentalnosci pismakow z ery PRL-u. Dla pana Lisa ogolna rada: prosze wrocic do TV, pisanie naprawde nie jest pana silna strona, w TV w zgielku politycznych klotni duzo latwiej jest pozowac, robic madre miny i udawac kogos kim sie nie jest.

Podpisano (tu skorzystam z bogatego slownictwa pana "redaktora" Lisa ;)
"naganiacz, zniesławiacz, grabarz, oszołom, kopacz, niszczyciel"

Ja, Geronimo-Kerczer

PS
Czy ktos wie co znaczy slowo "plwacz"? Sprawdzilem na
http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=plwacz
i brak wyjasnienia. Musze zalozyc, ze jest to slang, uzywany w waskim gronie propagandzistow, ktorych raczej duze emocje osobisto-polityczne i najwyraznie nie nadazajaca mala erudycja popychaja do korzystania z slownictwa grypsowo-rynsztokowego.

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach